Jammy Dobrowolski, znany jako Jammy, to selektor reggae, podróżnik, surfer, jogin i jeden z pionierów kultury soundsystemowej w Polsce. Jest założycielem Eye&Eye Sound System, projektu, który powstał w Warszawie w połowie lat 90. i odegrał ważną rolę w popularyzacji współczesnej muzyki jamajskiej w kraju.
Nazwa Eye&Eye nawiązywała do rastafariańskiego pojęcia jedności i bezpośredniego kontaktu między ludźmi – „oko w oko”, bez pośredników, podziałów i hierarchii. W czasach, gdy dostęp do informacji o Jamajce był w Polsce bardzo ograniczony, Eye&Eye stało się jednym z pierwszych okien na aktualną kulturę wyspy.
W latach 1995–1999 Jammy organizował w Warszawie regularne imprezy soundsystemowe oparte niemal wyłącznie na oryginalnych jamajskich winylach. Przywoził je bezpośrednio z Jamajki podczas swoich podróży. W okresie, gdy internet praktycznie nie funkcjonował jako źródło wiedzy muzycznej, a polska znajomość reggae zatrzymywała się głównie na takich wykonawcach jak Bob Marley, Culture, Black Uhuru czy Misty in Roots, Eye&Eye prezentowało to, co w tamtym czasie faktycznie grano na Jamajce.
Na parkiecie pojawiały się nagrania takich artystów jak EvertonBlender, Sizzla, BujuBanton czy Tony Rebel – nazwisk praktycznie nieznanych wówczas większości polskiej publiczności. Równolegle swoją działalność rozwijał Pablo 27, przywożący do Polski winyle z Wielkiej Brytanii. Oba nurty przyczyniły się do narodzin nowoczesnej sceny reggae i dancehall w kraju.
Jammy wspomina tamten okres przede wszystkim jako czas muzycznej edukacji. Organizowane przez Eye&Eye imprezy były czymś więcej niż potańcówkami – stanowiły przestrzeń wymiany wiedzy o kulturze jamajskiej, jej języku, obyczajach i najnowszych trendach muzycznych. To właśnie na tych wydarzeniach pierwsze doświadczenia zdobywało wielu późniejszych twórców i propagatorów polskiej sceny soundsystemowej, wśród nich Krzaku, Pablo Pavo, Regenerator czy Pan Duże P.
Kiedy polska scena zaczęła rozwijać się już własnym rytmem, Jammy obrał inny kierunek. Wyemigrował na Jamajkę i osiedlił się w miejscowości Alligator Pond na południowym wybrzeżu wyspy. Jak sam wspomina, stworzył tam pierwszą nieformalną polską osadę na Jamajce. Były to czasy zupełnie inne niż dziś – Polska nie należała jeszcze do Unii Europejskiej, połączenia ze światem były ograniczone, a Jamajka pozostawała krajem niemal egzotycznym i nieodkrytym dla większości Polaków.
Kilkuletni pobyt na jamajskiej prowincji pozwolił mu poznać życie wyspy od środka, daleko od turystycznych kurortów. Mieszkał wśród lokalnej społeczności, obserwował codzienne życie, uczestniczył w lokalnej kulturze i miał okazję doświadczać Jamajki, której nie pokazują przewodniki. To właśnie wtedy narodziły się dziesiątki historii i anegdot, które – jak twierdzi – mogłyby stać się materiałem na obszerną książkę o życiu na „wsi czarnej”, czyli autentycznej, nieturystycznej Jamajce przełomu XX i XXI wieku.
Po latach działalność Jammy’ego zaczęła wykraczać daleko poza samą muzykę. Surfing, joga, podróże i poszukiwanie alternatywnych stylów życia stały się naturalnym rozwinięciem jego drogi. Nadal pozostaje jednak związany z ideą kultury soundsystemowej i edukacji reggae, traktując muzykę jako narzędzie budowania relacji między ludźmi i kulturami.
Historia Jammy’ego jest jednocześnie historią początków polskiej sceny soundsystemowej – czasów, gdy pojedyncze winyle przywożone z Jamajki mogły zmienić muzyczną świadomość całego pokolenia, a wiedzę o kulturze reggae zdobywało się nie z internetu, lecz bezpośrednio od ludzi, którzy przywozili ją z samego źródła.